Inwazyjna choroba meningokokowa jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych

autor: Agnieszka Gotówka | 08.11.2021

Inwazyjna choroba meningokokowa to choroba o bardzo ciężkim przebiegu, dodatkowo nieprzewidywalna i o piorunującym przebiegu. Jest to najcięższe zakażenie bakteryjne, jakie może spotkać człowieka poza szpitalem. Niechlubnie wyróżnia się największą śmiertelnością. Nie bez powodu to właśnie tego zakażenia najbardziej obawiają się rodzicie i pediatrzy. Jak więc skutecznie chronić przed nim dziecko?

Inwazyjną chorobę meningokokową (IChM) wywołują bakterie Neisseria meningitidis, po polsku – dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych (w języku potocznym utarło się mówienie o nich meningokoki). Choroba najczęściej przebiega pod postacią sepsy z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, rzadziej samej sepsy.

Meningokoki niejedno mają imię

Lekarzom znanych jest 12 typów meningokoków, ale za zdecydowaną większość zakażeń odpowiadają typy: A, B, C, W i Y. W Polsce najwięcej przypadków choroby wywołują meningokoki typu B (zarówno wśród całego społeczeństwa, jak i dzieci w 1. roku życia).

Inwazyjna choroba meningokokowa ma często charakter piorunujący, a to oznacza, że tylko szybkie wdrożenie leczenia uchroni przed poważnymi powikłaniami. Jej rozpoznanie wcale nie jest łatwe, bo objawy na początku łudząco przypominają symptomy zwykłej infekcji.

Postawienie diagnozy dodatkowo komplikuje fakt, że objawy mogą różnić się w zależności od wieku chorego. Nie zawsze też występują w określonej kolejności, a część nie pojawia się w ogóle.

W przypadku niemowląt i małych dzieci czujność rodziców powinny wzbudzić: brak apetytu, gorączka, senność, drażliwość, wymioty, nienaturalny kolor skóry, obniżone napięcie mięśniowe, trudności w oddychaniu, ból nóg, wysypka wybroczynowa. Po kilkunastu godzinach do tych objawów mogą dołączyć kolejne, m. in. drgawki, światłowstręt, zaburzenia świadomości, sztywność karku, uwypuklone ciemiączko, utrata przytomności. Wystąpienie choć jednego z nich to sygnał, że trzeba natychmiast wezwać pomoc. W przypadku choroby meningokokowej liczy się każda minuta!

Test szklanki - przykłada się ją do skóry z wysypką i obserwuje, czy plamki znikają. Jeśli plamki mimo nacisku nie bledną, dziecko jak najszybciej musi znaleźć się w szpitalu.

Wysypka wybroczynowa może pojawić się w każdym miejscu na ciele, np. za uchem lub między palcami. Oznacza, że bakterie przedostały się do krwi i doszło do uszkodzenia naczyń krwionośnych.

Czy chorobie meningokokowej można zapobiec?

Choroba meningokokowa to niezwykle poważna infekcja. Nie można jej leczyć w domu, a pobyt w szpitalu nie daje gwarancji pełnego powrotu do zdrowia. U 1 na 5 osób, u których uda się wyleczyć chorobę meningokokową, rozwijają się powikłania. Najczęściej są to: ubytki skóry wymagające przeszczepów, niekiedy również amputacji palców lub kończyn, niewydolność nerek, głuchota, padaczka, niedowład, zaburzenia koncentracji czy też opóźniony rozwój intelektualny.

W temacie profilaktyki ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad higieny. Od najmłodszych lat należy uczyć dzieci, by nie piły z innymi z jednej szklanki oraz nie jadły ze wspólnego talerza. Z kolei dorośli powinni pamiętać, by nigdy nie oblizywać dziecięcego smoczka ani sztućców, którymi karmią dziecko.

Biorąc pod uwagę fakt, że choroba meningokokowa najczęściej dotyka najmłodsze dzieci, w ich przypadku trudno o zachowanie właściwiej higieny, zwłaszcza w grupie rówieśniczej, np. żłobku lub w klubie malucha. Dzieci mają też niedojrzały układ odpornościowy, który nie potrafi wytworzyć przeciwciał przeciwko wielocukrowej otoczce, którą posiadają meningokoki. Stąd istotne w ich przypadku są szczepienia ochronne, które można podać niemowlęciu już w 2. miesiącu życia. W pierwszej kolejności warto zaszczepić dziecko przeciwko meningokokom typu B ze względu na to, że to one odpowiadają za większość zakażeń w Polsce w tej grupie wiekowej.

Gdy urodził się mój drugi syn, na pierwszej wizycie szczepiennej zapytałam pediatrę o szczepienie przeciwko meningokokom. Powiedziała mi wtedy, że raz w swojej praktyce widziała przypadek dziecka zakażonego tymi bakteriami i pamięta go do dziś. Od kiedy więc pojawiły się szczepionki przeciwko meningokokom, zachęca rodziców, by przemyśleli jej podanie. Zdecydowaliśmy się z mężem zaszczepić nie tylko młodszego Ignasia, ale też starszego Felka. Dzięki temu śpimy z mężem spokojniej – przekonuje Oliwia, mama 6-miesięcznego Ignacego i 8-letniego Feliksa.

Inwazyjna choroba meningokokowa to choroba, która nie pozostaje bez echa. Rodzicom dziecka przez wiele kolejnych lat towarzyszy silny lęk. Sam pacjent może zmagać się z poważnymi powikłaniami. Skuteczną bronią przeciwko tym zagrożeniom jest szczepienie, o którym warto porozmawiać ze swoim pediatrą.

Jak wygląda wizyta szczepienna i jak się do niej przygotować?

autor: Agnieszka Gotówka | 08.11.2021

Szczepienia budzą w rodzicach emocje. Z jednej strony stresujemy się faktem wbicia igły w ciało dziecka, co wiąże się z bólem, z drugiej zaś – nie zawsze wiemy, w jakim celu podaje się preparat. A brak wiedzy i pytania pozostające bez odpowiedzi budzą nasze wątpliwości. Ale spokojnie: wizyta szczepienna powinna pomóc zrozumieć istotę szczepień i zachęcić rodziców do profilaktyki w celu ochrony zdrowia dziecka.

Już w pierwszych dniach po porodzie dziecko otrzymuje w szpitalu szczepionki. Pierwsza chroni przed gruźlicą, druga przed wirusowym zapaleniu wątroby typu B. By noworodek mógł je otrzymać, musi być zbadany przez neonatologa. Jeśli specjalista nie zauważy niczego niepokojącego, da zielone światło na zastosowanie immunoprofilaktyki.

Kolejne wkłucia maluszek otrzyma dopiero w 2. miesiącu życia. Ten czas warto wykorzystać na zdobywanie i poszerzanie wiedzy, ale też na zadawanie pytań i określanie swoich wątpliwości. Te dobrze jest zapisywać, by następnie poprosić o ich wyjaśnienie pediatrę na wizycie szczepiennej.

Lekarz na pierwszym spotkaniu przedstawi rodzicom aktualny kalendarz szczepień obowiązkowych i zalecanych. Może też zasugerować źródła, do których warto zajrzeć, by poszerzyć swoją wiedzę. Odpowie też na zadane przez opiekunów pytania.

Przed podaniem szczepionki dziecko musi zostać zbadane. To też odpowiedni moment, aby powiedzieć lekarzowi o wszystkich objawach.

Szczepienia. Zaufaj wiedzy!

Przed podaniem szczepionki dziecko musi zostać zbadane, zmierzone i zważone, a wyniki badania powinny być zapisane w książeczce zdrowia. To też odpowiedni moment, aby powiedzieć lekarzowi o wszystkich objawach, które wydają się nam niepokojące. Specjalista zada też szereg pytań, m.in. o sposób karmienia, częstotliwość wypróżniania i zachowanie maluszka (czy spokojnie śpi, jest aktywny w ciągu dnia, miewa kolki).

W trakcie wizyty szczepiennej jest też czas na rozmowę dotyczącą istoty szczepień i sposobie ich działania. Lekarz poinformuje rodziców o możliwych niepożądanych reakcjach organizmu na szczepionkę oraz sposobach poradzenia sobie z nimi. Ale spokojnie: ich zdecydowana większość ma łagodny charakter albo nie pojawia się wcale.

Kiedy nic nie będzie budziło wątpliwości pediatry, wyda on zgodę na szczepienie. W przypadku jakikolwiek wątpliwości może zdecydować o ich odroczeniu.

Do wizyty szczepiennej należy się przygotować. To bardzo ważne, bo w jej trakcie rodzic musi podjąć ważne decyzje:

  • Czy chce realizować szczepienia obowiązkowe za pomocą bezpłatnych szczepień czy płatnych szczepień wysoce skojarzonych (6w1 lub 5w1), co zmniejszy liczbę wkłuć,
  • Czy chce realizować szczepienia zalecane w Programie Szczepień Ochronnych np. przeciw meningokokom.

Szczepienia obowiązkowe a zalecane. Czym się różnią?

W kalendarzu szczepień znajdują się szczepienia obowiązkowe, których podanie dziecku – o ile nie ma medycznych przeciwwskazań – jest obligatoryjne. Są też szczepienia zalecane, które chronią przed poważnymi chorobami, jednak nie są one finansowane przez Ministerstwo Zdrowia. Dlaczego mimo wszystko warto zastanowić się nad ich podaniem?

Szczepienia zalecane to płaszcz ochronny, jaki można rozłożyć nad dzieckiem, broniąc go przed ciężkim przebiegiem chorób i powikłaniami. Dobrze jest porozmawiać z pediatrą, które ze szczepień warto wybrać i kiedy należy je podać.

Zanim dziecko zacznie przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem, warto zaszczepić je przeciwko meningokokom, grypie i ospie wietrznej. To właśnie w tych placówkach najczęściej dochodzi do zakażeń. Sprzyja temu przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach, a także bezpośredni kontakt i niepełna wiedza na temat higieny wśród najmłodszych.

Wizyta szczepienna powinna przebiegać w spokojnej atmosferze i być rozmową, a nie monologiem jednej ze stron. Warto pytać i dyskutować, bo wiedza jest najlepszym doradcą.

Żłobek a choroby – co czyha w nim na twojego malucha?

autor: Alicja Barszcz | 08.11.2021

Gdy mamie kończy się urlop macierzyński, często decyduje się na wysłanie swojego maluszka do żłobka. Taka placówka pozwala maluszkowi nabyć nowe umiejętności, poznać inne dzieci oraz oswoić się z zasadami obowiązującymi w społeczeństwie. Niestety, bardzo często żłobek to również choroby zakaźne, które spędzają sen z powiek zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Które choroby pojawiają się w żłobkach najczęściej?

Choroby dróg oddechowych

Jednymi z najczęstszych chorób, które łatwo rozprzestrzeniają się w żłobku, są grypa i przeziębienie. Zazwyczaj objawiają się one kaszlem, katarem i gorączką. Mimo że występują często, stosunkowo łatwo można je wyleczyć, jeśli nie pojawią się nieprzewidziane powikłania.

Najczęściej, bo w ponad 90 %, choroby dróg oddechowych są wywołane przez wirusy (rhinowirusy, adenowirusy, RSV)

Choroby górnych dróg oddechowych, wywołane przez bakterie, takie jak: zapalenie oskrzeli, płuc, gardła czy zatok najczęściej wywoływane są przez pneumokoki. Bakterie te mogą przyczynić się też do zapalenia ucha środkowego, które bywa niezwykle groźne i może skończyć się trwałą głuchotą. Jeśli bakterie dostaną się do krwi, mogą wywołać zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet sepsę, co w ogromnej ilości przypadków kończy się śmiercią lub trwałym uszkodzeniem narządów wewnętrznych – głównie mózgu.

Na szczęście można się chronić przed ciężkim przebiegiem zakażenia pneumokokami poprzez przyjęcie szczepionki. Szczepienie obowiązkowe dotyczy dzieci już od 6. tygodnia życia, ale mogą też poddać się mu osoby dorosłe i młodzież.

Kolejnymi bardzo groźnymi bakteriami są meningokoki, czyli dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Zagnieżdżają się one w błonie śluzowej nosa i gardła. Niektóre osoby zaczynają chorować, inne są bezobjawowymi nosicielami. Zarazić można się zarówno od jednych, jak i od drugich drogą kropelkową oraz poprzez bezpośredni kontakt. Przenoszenie się meningokoków w żłobkach i przedszkolach jest wyjątkowo łatwe. Sprzyjają temu bliski kontakt między dziećmi oraz długotrwałe ich przebywanie w dużej grupie osób.

Meningokoki najgroźniejsze są dla dzieci do 1. roku życia, ale bardzo często inwazyjna choroba meningokokowa (IChM) dotyka również dzieci do 5. roku życia. Młodzież między 16. a 21. rokiem też należy do grupy ryzyka. IChM przebiega najczęściej pod postacią sepsy z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Choroba rozwija się niezwykle szybko, a do tego jest obarczona dużym ryzykiem śmierci i trwałych powikłań. Jest to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych.

Najskuteczniejszą metodą zapobiegania zakażeniom meningokokowym jest szczepionka ochronna. Szczepienie jest zalecane i może być przeprowadzone już u niemowląt po 2. miesiącu życia.

Choroby zakaźne wieku dziecięcego

Choroby zakaźne wieku dziecięcego najczęściej leczy się w warunkach domowych. Maluszek powinien przyjmować dużo płynów i leki łagodzące ból, gorączkę, świąd czy też kaszel. Bardzo często choroby te wiążą się z pojawieniem się wysypki na ciele dziecka. Żadnych objawów nie wolno bagatelizować i należy konsultować je z lekarzem.

Choroby pasożytnicze

Do pasożytów, które najczęściej pojawiają się w żłobkach, należą wszy i owsiki. Maluchy zarażają się od siebie nawzajem, przenosząc pasożyty do swoich rodzin i domów, więc pozbycie się ich jest bardzo trudne. Leczenie powinno obejmować całą rodzinę. Konieczne są do tego odpowiednie preparaty (leki, szampony), wymiana pościeli, ręczników, grzebieni, a nawet dezynfekcja zabawek czy dywanów.

Owsicą zarazić się można drogą doustną. Objawia się dokuczliwym świądem odbytu – szczególnie w nocy, a nieleczona może doprowadzić do zapalenia skóry, a nawet zahamowania rozwoju dziecka. Wszawica z kolei to choroba, którą zarażamy się poprzez kontakt z osobą zakażoną lub poprzez używanie tych samych przedmiotów: ręczników, grzebieni. Choroba objawia się silnym swędzeniem skóry głowy.

Jak zwalczyć wszy?

1.

Umyć włosy odpowiednim preparatem na wszy

2.

Wyczesać włosy specjalnym grzebieniem w celu pozbycia się gnid i martwych osobników

3.

Wyprać pościel, koce, pluszaki

4.

Dokładnie posprzątać w domu

1.

Umyć włosy odpowiednim preparatem na wszy

Zarówno owsica, jak i wszawica to tematy tabu, do których nikt się nie chce przyznać. Tymczasem to bardzo częste choroby, dlatego zgłoszenie ich do opiekunek w żłobku pomoże zwalczyć je szybko i efektywnie. Nie powinniśmy się wstydzić o nich rozmawiać. Choroby wcale nie dotykają dzieci zaniedbanych i brudnych. Poziom higieny nie ma w tym przypadku większego znaczenia.

Dzieci uczęszczające do żłobka przebywają w dużym skupisku ludzi, gdzie uniknięcie choroby jest praktycznie niemożliwe. Układ odpornościowy rozwija się przez pierwsze kilkanaście lat życia, więc u takich maluszków dopiero się on kształtuje.

Właśnie dlatego tak ważne jest wspieranie dziecka w budowaniu odporności, np. poprzez szczepienia, odpowiednią dietę czy też zapewnienie mu ruchu na świeżym powietrzu. Pamiętajmy też, że choroby atakujące najmłodszych również przyczyniają się do rozwoju układu immunologicznego, przez co w późniejszym wieku nie będą oni już tak bardzo podatni na zakażenia.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.